Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Żarty i głębsze znaczenie 

Data dodania: 2018-04-19

Żarty i głębsze znaczenie

Okładka tomu

O listach Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta w Tygodniku Powszechnym


Schyłek roku 1955, odwilż za progiem, pracująca w krakowskim „Życiu Literackim" Szymborska zwraca się do „Szanownego Kolegi" Herberta z prośbą o wiersze. Redakcja przygotowuje prezentację poetów, których debiuty książkowe ukażą się niebawem, każdego przedstawi krytyk lub starszy poeta. „Was - pisze Szymborska - chciałby omówić kol. Błoński". Herbert wiersze przysłał, kolega Błoński omówił, „prapremiera pięciu poetów" (Białoszewski, Czycz, Droz-dowski, Harasymowicz, Herbert) przeszła do historii literatury polskiej, a pisany urzędowym językiem list dał początek zupełnie już nie-urzędowej korespondencji, pełnej stylizacji i językowych żartów. „Drogi Prokonsulu! To, że myślisz o mnie i listy do mnie ślesz, jest dla serca mego balsamiczną pociechą"; „Naj / droższy / lepszy Zbyszku! Jak widzisz odczepić się od Ciebie nie mogę" (Szymborska). „Mój Księżycu / Luno moja, nie nie nie odczepiaj się ode mnie proszę. Bo to ja przywarłem do Ciebie i tak już zostanie do śmierci" (Herbert). To cytaty z roku 1961, a dalej będą też wierszowane wyznania uczuć (wyróżnia się tu rymowany utwór Szymborskiej, stylizowany na miejską balladę), rysunki, starannie dobrane kartki pocztowe (stare i nowe), kolaże i wycinki prasowe. Pojawia się też Ten Trzeci, czyli wierszopis Frąckowiak vel Fronckowiak, autor sześciuset sonetów, czasem w roli rywala Herberta, a czasem - jego sługi, niekiedy też to on przejmuje pióro.

Lektor
Tygodnik Powszechny Kraków 15-04-18 T. /Nr 16

opracowanie Prekursor