Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Wytrzeć lustro do czysta 

Data dodania: 2014-06-12

Wytrzeć lustro do czysta

Okładka tomu Ryszarda Krynickiego

O tomie haiku Ryszarda Krynickiego pisze Krzysztof Lisowski

Polecamy Państwu najnowszy numer miesięcznika "Kraków", a w nim omówienie najnowszego tomu Ryszarda Krynickiego.

Nowy tom poezji przygotowany po paru latach przerwy przez Ryszarda Krynickiego lepiej, rozumniej się czyta po przypomnieniu sobie innej książki, na którą zresztą w posłowiu powołuje się znakomity krakowski poeta. To "Haiku" Czesława Miłosza z ciekawym wstępem noblisty, rodzaj niewielkiej antologii haiku klasycznego i współczesnego różnych autorów, rodzajem prywatnego szkicownika, bo przecież nie są to przekłady z oryginału, czyli języka japońskiego, raczej trawestacje, naśladownictwa, próby dojścia do sedna tej poezji poprzez przekłady z innych języków.
Jak powiada komentator i znawca tej japońskiej formy krótkiej, mocno skondensowanej wypowiedzi lirycznej: „Haiku nie jest wierszem, nie jest literaturą, jest to skinięcie, półotwarcie drzwi, wytarcie lustra do czysta". To medytacja, prawie bezsłowna, o życiu i świecie, związana ściśle z buddyzmem, z medytacją zen. Haiku jest malarskie, obrazowe, czasem wiąże się z żartem, jak u Krynickiego:

Niektórzy głoszą, iż sam Czesław Miłosz zatkał
ucho, gdy śpiewać rozpoczął Świetlicki. Inni, że
jedynie przyłożył doń rękę -żeby lepiej słyszeć.
(Dwie szkoły)

(...) Krynicki, autor wczesnych rozlewnych poematów i wielu coraz krótszych wierszy politycznych, od lat szukał zapewne wytchnienia i w takiej jak haiku formie. Choć uczciwie przyznaje, że są to próby, jak sam nazywa „prawie haiku", bo często nie zbliżają się do klasycznego wzoru podobnych tekstów: 5-7-5 sylab. Jego tom "Haiku. Haiku mistrzów" to książka dwoista: w pierwszej części przynosi utwory pisane na przestrzeni różnych lat w cyklu "Prawie haiku", następnie zwarty cykl, powstały na przełomie 2009 i 2010 roku, "Haiku z minionej zimy". Oto jedno z tego okresu:

Kos, patrzy na mnie ze
srogą miną: o czym znów
zapomniałem?

Zasadniczą jednak część tej książki zajmuje prezentacja "Haiku mistrzów": mistrzów naszego poety, mistrzów i nauczy¬cieli, twórców i kodyfikatorów tego gatunku liryki refleksyjnej. Wybór utworów czterech wybranych przez Krynickiego artystów - Basho (1644-94), Busona (1716-84), Issy (1763--1827) i Shiki (1867-1902) - kończy zwięzła, nasycona interesującymi szczegółami nota o życiu każdego z tych poetów. Oto jedno z najsłynniejszych haiku poety Issy:

Pnij się, ślimaczku,
na sam szczyt góry Fudżi -
ale powoli!

Haiku nie jest w Polsce zbyt popularne, ale w samym Krakowie obok Krynickiego namysł nad tym sposobem poetyckiej wypowiedzi przejawiają m.in. Beata Szymańska, znawczyni filozofii Wschodu, także niżej podpisany.

Krzysztof Lisowski
Miesięcznik Kraków 06-14 M. /Nr6

opracowanie Prekursor