Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Tak nam w jasny sposób w swojej nowej książce Krzysztof Siwczyk wyłożył, jakie to siły biorą udział w każdorazowym akcie mowy, i jak w wierszu intensyfikują się i komplikują jeszcze bardziej. Tamtejszy „jasnopis" staje się tutejszym „ciemnopisem". I jeżeli już czytamy po heraklitejsku, to widzimy jasno, że rzecz ma się nieraz doskonale odwrotnie. 

Data dodania: 2017-02-21

Tak nam w jasny sposób w swojej nowej książce Krzysztof Siwczyk wyłożył, jakie to siły biorą udział w każdorazowym akcie mowy, i jak w wierszu intensyfikują się i komplikują jeszcze bardziej. Tamtejszy „jasnopis" staje się tutejszym „ciemnopisem". I jeżeli już czytamy po heraklitejsku, to widzimy jasno, że rzecz ma się nieraz doskonale odwrotnie.

okładka tomu Krzysztofa Swiczyka

O tomie "Jasnopis" w najnowszym numerze ODRY pisze Karol Maliszewski


Nowe wiersze Krzysztofa Siwczyka dobrze jest czytać wczesnym listopadowym (albo grudniowym, jak mi się zdarzyło) rankiem, gdy nie wiadomo, czy lepiej ponownie zasłonić okno i włączyć lampę, czy pozostać przy tej szarej wiązce naturalnego światła i uparcie przy niej tkwić. Tkwić, by zrozumieć iluzoryczność metafor określających ludzkie widzenie, a dalej: samopoznanie i samopoczucie. W takim procesie lektury jej miejsca niejasne doskonale komponują się z miejscem obserwacji, zmąconym i wątpliwym. W każdym razie zachodzi paralela między personą potencjalnego czytania a personą pisania, które się wydarzyło: obie osoby są u okna i obie też odnoszą wrażenie, że coś się przed nimi w ogólnych zarysach objaśnia (zaciemnia)... o, proszę, jakie epistemologiczne gotowce podsuwa usłużny język. Nastawienie czytającego na guzdrający się za oknem dzień jest jednoznaczne, niechże się tam wreszcie coś określi, ma być tak jasno i wyraźnie, by afir-matywnie rzec „kocham cię, dniu". Natomiast nastawienie „piszącej się jednostki" już tak jednoznaczne nie jest, mierzi ją oczywistość światła. Mierzi ją oczywistość świata ustanawianego przez światło. Jednocześnie doskonale wie, że z tego egzystencjalnego i poznawczego impasu wyjścia nie ma. Stąd kłopot w orzekaniu i podział na głosy. Przynajmniej dwa pod-stawowe, sprzeczne. Podwójność orzekania bliższa jest prawdy. Przy czytaniu tych wierszy uważajmy jednak z tak twardymi pojęciami jak „prawda". Swoje wrażenia opisujmy za pomocą słów bardziej podatnych na dialektyczną migotliwość, obosieczność, trójwymiarowość.
(...)


ODRA 02-2017 NR 2

opracowanie Prekursor