Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  "Tadeusz Dąbrowski kontynuuje w swym najnowszym tomiku podróż po współczesności" 

Data dodania: 2017-02-14

"Tadeusz Dąbrowski kontynuuje w swym najnowszym tomiku podróż po współczesności"

fot.Raphael Zubler

O tomie " Środek wyrazu"" w Nowych Książkach pisze Jakub Beczek

ŚRODEK DO WYRAZU

Jakże często tło tych wierszy stanowi rzeczywistość rozedrgana, charakteryzująca się rozrzutnością tematów, tętniąca różnorodnością, a czasem nawet gargantuicznością form. Jeśli scenerią dla wypowiedzi poetyckiej jest miasto, to takie, które „drży delirycznie, / ilekroć przejeżdża metro", „wyje z bólu, gdy w jego / żyłach pojawia się zator", ale też „wzrusza się / na myśl o sztuce, którą przechowuje / w dziurawej pamięci". To miasto jak w wierszach niemieckich ekspresjonistów, twór niedoskonały, momentami odrażający, a jednocześnie otwarty na sublimację. W taką nieoczywistą, bo niezwiązaną z konkretyzacją estetyczną przestrzeń wkracza podmiot, który - jak to u Dąbrowskiego - z początku się przygląda, bada, by aktywizować swe czynności jako ten, który potrafi podsumować obraz, dokonać syntezy.
Korzyści płynące z takiej aktywności są niebagatelne, ponieważ na ogół świat tej poezji wcale nie sprzyja budowaniu poznawczych lub chociażby quasi-poznawczych konkretów. Dąbrowski pisze raczej o zlewaniu się wspomnień, o przechodzeniu jednych wartości w drugie, o zmienności, a tym samym o trudzie schwytania jakiejkolwiek idei. Dlatego tak zbanalizowane tematy jak „umieranie miłości" czy rozstanie dwojga ludzi pojawiają się niczym pasjonujące opowieści o czymś prawdziwym, o konkretnych emocjach; mniejsza, że kojarzących się z upadkiem, zepsuciem, tragedią. Czasem owo „uruchomienie podmiotu" przybiera formę desperackiej próby oddzielenia zachowań godnych od niegodnych. Poeta buduje krótką, obyczajową historyjkę, by w podsumowującym wersie postawić pytanie o sens istnienia elementów spoza bezpośredniości zdarzeń.
(...)
Bo oto okazuje się, że na zmienność i chaotyczność można spojrzeć przez pryzmat świata ożywionego, w którym wszystko staje się ruchome, wyolbrzymione, ale też wiele rzeczy przynajmniej potencjalnie dąży do adekwatności. Cóż że na płaszczyźnie wiersza, czyli w przestrzeni postulowanej, wyobrażonej, poddanej ironii. Uporządkowanie, choćby na poziomie pytań, zawsze jest przecież znaczącym krokiem naprzód. Wtedy właśnie można odczuć „to coś", o czym przed laty pisał Dąbrowski w wierszu do skutku. W ten sposób wracamy do konkretu słowa (mimo że „coś" pozostaje nienazwane), wracamy do podstawowej potrzeby szukania środków do wyrazu, który podtrzymuje zbawienną łączność ze światem. 



Nowe Książki Warszawa 02-17

opracowanie Prekursor