Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Świat nieobliczalny. O "Wierszach wybranych" Ewy Lipskiej w Tygodniku Powszechnym 

Data dodania: 2015-10-29

Świat nieobliczalny. O "Wierszach wybranych" Ewy Lipskiej w Tygodniku Powszechnym

okładka

Stosunek do języka - nieufność złączona ze świadomością jego siły - zbliża Lipską do innych poetów powojennego pokolenia, przedstawicieli Nowej Fali. Poezja Lipskiej biegła jednak zawsze własnym, odrębnym torem, prowadzącym w rejony, które zwykle niechętnie odwiedzamy: choroby, szaleństwa, ciągłego zagrożenia śmiercią

Wchodzimy w mikrokosmos  będący paradoksalnym odbiciem rzeczywistości zewnętrznej. Jak napisała Wisława Szymborska - w „świat szalony, nieobliczalny, świat, po którym niczego dobrego nie należy się spodziewać". Osobny i naznaczony piętnem indywidualności, choć otwiera go niemal manifest pokoleniowy rocznika powojennego, wiersz „My", a podobne akcenty pojawiają się czasem i później („A myśmy biegli przez trawniki/ gdy rozstrzygały się losy historii"...).
Stosunek do języka - nieufność złączona ze świadomością jego siły - zbliża Lipską do innych poetów powojennego pokolenia, przedstawicieli Nowej Fali. Poezja Lipskiej biegła jednak zawsze własnym, odrębnym torem, prowadzącym w rejony, które zwykle niechętnie odwiedzamy: choroby, szaleństwa, ciągłego zagrożenia śmiercią. Uświadamiała kruchość ludzkiego istnienia, zawodność wiar i hierarchii, w których szukamy oparcia. Mówiła o tym powściągliwie, z dystansem, ironią, humorem. To samo z innym wielkim tematem - miłością i bólem utraty.
A z biegiem lat poezja ta ogarniać zaczęła coraz rozleglejsze obszary, diagnozując przenikliwie współczesny świat, bezdroża kultury masowej, pułapki cywilizacji, skarlenie polityki. „Jeżeli przyśni ci się władza/ nie wychodź przez tydzień/ z ust" - to aforystycznie zwięzły wiersz „Z sennika", jeden z tych, które się od razu zapamiętuje. A „Czwarty zbiór wierszy" kończy teraz - tak jak miało być, nim zaingerowała peerelowska cenzura - „Egzamin". Przypomnijmy: „Egzamin konkursowy na króla/ wypadł doskonale.// Zgłosiła się pewna ilość królów/ i jeden kandydat na króla.// Królem wybrano pewnego króla/ który miał zostać królem (...) Gdy mówił o sprawach sztuki/ chwycił komisję za serce.// Jednego z członków komisji/ chwycił odrobinę za mocno". I wspaniały finał: „Przewodniczący komisji/ pobiegł po naród/ aby móc uroczyście/ wręczyć go królowi.// Naród/ oprawiony był/ w skórę".

opracowanie Prekursor