Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Spośród wszystkich ludzkich pragnień najtrudniej zaspokoić te dotyczące miłości i Boga. W oba wpisane są tajemnica transcendencji i pytanie o kres. 

Data dodania: 2017-01-24

Spośród wszystkich ludzkich pragnień najtrudniej zaspokoić te dotyczące miłości i Boga. W oba wpisane są tajemnica transcendencji i pytanie o kres.

okładka tomu

O "Literach" Tomasza Różyckiego w Nowych Książkach pisze Michał Rżany

SKORO JEST MIŁOŚĆ

(...)
Jest bowiem Różycki barokowy zarówno od strony formalnej, budując wiersze kunsztowne, o pełnej frazie, ale przejrzyste i zrozumiałe, choć niekoniecznie łatwe i oczywiste... oparte najczęściej na powtarzalnym, wspaniale nośnym szkielecie - jak i, bardziej jeszcze, od strony ideowej, światopoglądowej. Przepych umierania nie ustępuje szaleństwu miłości, a dzieli je cienka ścianka, niczym wynajęte pokoje. Bohaterowie jak dotąd częściej przebywają po jasnej, radosnej stronie, ale nie sposób ignorować im tego, co tuż za przepierzeniem. Litery są wierszowaną kosmogonią kulminującą w Zakręcie i Cechach koniecznych, a zarazem palimpsestowym zapisem historii, w jakiej kolejne dni i lata przyrastają jak słoje drzewa, jak ściółka stająca się matecznikiem nowego życia. Istotną rolę ma tu do odegrania krajobraz; opisany z talentem i czułością, stanowi miejsce pośrednie pomiędzy niepewnymi zaświatami a ziemskim bytem ze świętem codzienności, ale i gorszącym spektaklem polityki, nienawiści i chciwości. 

Tak jak Bóg ukrywa przed nami twarz i plany, a nawet samą swoją obecność/istnienie, tak i podmiot tej poezji próbuje gmatwać i zacierać ślady swojej ziemskiej wędrówki, jakby chciał okazać się godnym partnerem w tej wymagającej rozmowie. Niczym siedemnastowieczni metafizycy i zarazem w zgodzie ze współczesną nauką, postrzega siebie jako nagromadzenie energii o.unikalnym potencjale, wymykającym się opisowi za pomocą konfiguracji zer i jedynek. Bóg podarował nam świat wraz z zagadką swojej w nim nieobecności, coraz nasyłając na nas swoich szpiegów, a samemu uparcie milcząc. Do tego dodał tysiąc słów do wyrażenia braku i tęsknoty. I drugie tysiąc na uniesienie i zachwyt. A na koniec - miłość i pożądanie trochę jak paliatyw, trochę jak upokorzenie, by pokazać nam jak rzadko umiemy do nich dorosnąć i wytrwać. Skąd więc wasze pretensje do wieczności - zdaje się mówić do nas, przesuwając litery w pisanych przez nas do niego listach. Jakby chciał byśmy sami sobie odpowiedzieli.



Nowe Książki Warszawa 01-17 M./Nr 1

opracowanie Prekursor