Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Aktualności » Wydarzenia  Przez cztery dekady pisze do siebie dwoje wielkich poetów i wydawałoby się, że powstanie niesłychanie głęboka, poważna, pełna literackich odniesień i refleksji korespondencja. Nic z tych rzeczy – mówił w Dwójce Tadeusz Nyczek.  

Data dodania: 2018-04-19

Przez cztery dekady pisze do siebie dwoje wielkich poetów i wydawałoby się, że powstanie niesłychanie głęboka, poważna, pełna literackich odniesień i refleksji korespondencja. Nic z tych rzeczy – mówił w Dwójce Tadeusz Nyczek.

Okładka tomu

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Doroty Gacek o listach Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta


W audycji "Wybieram Dwójkę" II Programu Polskiego Radia nadano rozmowę o wydanej właśnie książce "Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996" będącej zbiorem korespondencji między Wisławą Szymborską i Zbigniewem Herbertem.

"Początek korespondencji to list Szymborskiej, która jako redaktorka krakowskiego tygodnika „Życie Literackie” prosi Herberta o przysłanie wierszy. Jest rok 1955, zaczęła się już odwilż, redakcja planuje przedstawienie kilku młodych poetów przed debiutem książkowym. Znajomość szybko zmieniła się w serdeczną przyjaźń, a wymiana listów przybrała postać towarzyskiej gry".

Szymborska i Herbert rozmawiają ze sobą jak dwoje rozdokazywanych nastolatków. I flirtują, ale jest to wyłącznie flirt słowny pełen przepięknych i wyszukanych sformułowań. Od wielkich pisarzy stereotypowo wymaga się powagi. Muszą unosić w swojej twórczości cały ciężar wielkich myśli, tymczasem ta para, oprócz pisania niesłychanie poważnych tekstów, znana była z ogromnego poczucia humoru i płynącej z niego lekkości pióra, literackich dowcipów i przekomarzań - Jak bardzo byli sobie bliscy? Czy ich zwierzenia są bardzo osobiste? W jakim stopniu na ich korespondencję wpłynęła diametralna odmienność temperamentów? O tym w nagraniu audycji.



opracowanie Prekursor