Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Poezja Tranströmera 

Data dodania: 2012-07-12

Poezja Tranströmera

Poezja Tranströmera

Krzysztof Lisowski w najnowszym numerze miesięcznika "Kraków" o twórczości Noblisty

W poniedziałkowy wieczór, 14 maja, z krakowskimi czytelnikami poezji spotkał się szwedzki noblista (2011) Tomas Tranströmer. W wypełnionej sali Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha" poeta ze Sztokholmu razem z żoną Moniką siedzieli wśród publiczności, na scenie zaś gospodarze wieczoru - tłumacze poezji i prozy Tranströmera Magdalena Wasilewska-Chmura i Leonard Neuger, a także zaprzyjaźnieni poeci: Adam Zagajewski (wyróżniony niedawno szwedzką nagrodą literacką im. Transtrómera, ustanowioną przez miasto, w którym noblista wiele lat mieszkał, nim przeniósł się ponownie do stolicy), i Ryszard Krynicki, tu nie tylko jako czytelnik i admirator tej liryki, ale i jako wydawca noblisty.
W wydawnictwie a5 bowiem, przed paroma dniami, ukazał się pokaźny tom z wizerunkiem mewy śmieszki na okładce - "Wiersze i proza 1954-2004" autora "Gondoli żałobnej", zawierający cały jego pisarski dorobek: wiersze z 13 zbiorów poezji i niedokończoną z powodu wylewu prozę autobiograficzną "Wspomnienia mnie widzą". Poeta cierpi na afazję, jego ustami jest żona, która porozumiewa się z nim w sobie właściwy sposób i jest niejako jego rzecznikiem. Oboje chętnie uczestniczą w spotkaniach z czytelnikami. Pan Tomas grywa na fortepianie, utwory na lewą rękę, tę sprawną. I teraz, w muzeum, mogliśmy posłuchać, jak gra utwór szwedzkiego kompozytora Hedwalla Pastorale. Słuchaliśmy i wierszy, wielu wierszy, po szwedzku i przede wszystkim ich przekładów wprowadzających w świat liryki tego znakomitego, znanego w świecie i ogromnie cenionego twórcy.(...)
Już po pierwszej lekturze widać, że to poeta wyraziście osobny, który dzięki wielkiemu zindywidualizowaniu swej poezji ustanawia nową dykcję, normę języka współczesnej liryki szwedzkiej. To, co uderza w jego twórczości, nazywa Tomasz Jastrun „wstrząsającymi krajobrazami". Kojarzy się tu pewne pokrewieństwo z naszym katastrofizmem, ale to raczej kwestia wyobraźni „północnej", wierności surowemu realizmowi wywiedzionemu z przyglądania się światu, przede wszystkim Archipelagowi Sztokholmskiemu z tysiącem wysp, fiordów, dziką przyrodą. Pamiętajmy, że znaczącą postacią w biografii pisarza był jego dziadek - pilot statków wyprowadzający je spomiędzy skalistego archipelagu na morze. Stąd bierze poeta inspirację do cyklu wierszy "Morze Bałtyckie".(...)
W poezji noblisty trwa wieczna podróż przez labirynty i pejzaże kultury i natury. Nie ma tu wyraźnych opozycji - to poezja „przejścia", graniczności, prześwitu między porami roku, żywymi i umarłymi, zbliżająca się ciągle do tajemnicy, pokazująca „niegotowość" świata - autor wierszy o Griegu, Haydnie i Schubercie równie swobodnie porusza się po wodnym świecie rodzinnego Archipelagu, snuje intymną, osobistą opowieść, relacjonuje losy ludzi, swych rozmówców, pacjentów."(...)

Zapraszamy do lektury "Krakowa.

opracowanie Prekursor