Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  O wierszach z tomu "Mediany" Krzysztofa Siwczyka pisze w najnowszym numerze ODRY Karol Maliszewski 

Data dodania: 2019-02-18

O wierszach z tomu "Mediany" Krzysztofa Siwczyka pisze w najnowszym numerze ODRY Karol Maliszewski

Okładka tomu

Budowa domu (i tomu). Dwa wiersze z życia bohatera

1.
W pierwszym czytaniu pozostałem głuchy na współbrzmienia, niespodziewane zmiany rytmu, zaskakujące zaokrąglenia fraz. Dopiero czytając po raz drugi czy trzeci, usłyszałem na przykład to: „miary nie znali własnych zauroczeń”. Brzmienie (i składnia) bardzo Leśmianowskie, zupełnie nie w duchu znanego nam Siwczyka, który napisałby raczej „nie znali miary własnych zauroczeń”. Cóż to znaczy? Skąd ten Leśmian w wierszu rozpoczynającym tom „Mediany”? W wierszu zatytułowanym „Domrok”?
Ta nuta pojawia się jak sygnał nie tak znów odległej tradycji, wskazując na żywotność pewnej praktyki językowej; jej pogłos wypełnia teraz niektóre wiersze Siwczyka i to wcale nie na zasadzie drwiny czy szyderstwa, nie wiem też, czy chodzi o przebiegłą ironię; może właśnie o jej zaskakujące zaprzeczenie. Historie opowiadane przez tego poetę (bo tu chwilami narracyjność o włos wyprzedza charakterystyczny dla tych utworów eseistyczny gest), budowane ze szczątków „prawdziwych historii”, za każdym razem szukają paradoksalnego potwierdzenia w języku pełnym sprzeczności i „sztuczności”. To jest ciągle to samo badanie wytrzymałości i „znośności” języka. Ile zniesie tymczasowo wypożyczony język, wyrwany z różnych macierzy i rejestrów, wrzucony w rozgrywkę, oszalały hazard, happening niepowtarzalny, bo nie do powtórzenia w innym performatywnym układzie.
Dlatego tak szybko zapomina się te teksty – są n i e p o w t a r z a l n e, a to znaczy, że ambicją autora jest jak najszersze otwieranie pola znaczeń (dalej miało być – „w ramach stworzonego paradygmatu”, ale teraz się waham). Nie powtarzać się – oto wiodące hasło. Obowiązuje również czytelnika, który nie ma przywiązywać się do zauważonych smaczków i sztuczek. One i tak sprawiają wrażenie jednorazowych. Nie chcę przez to powiedzieć, że ta poezja nie przetrwa (bo w głowie natychmiast odbrzmiewa pytanie o to, co ma właściwie przetrwać i w jakim celu), nie wytaczam antyuniwersalistycznych dział. Proponuję w ogóle nie zawracać sobie głowy takimi kwestiami. Szczególnie przy lekturze poezji, która żyje gardłową tymczasowością na chwilę użytego języka, w której tworzy się tak intensywne spektakle niepewności znaczeń. I co? Żadnego pocieszenia?
Oto drugie hasło: nie pocieszać się. Z czym wiąże się następne przesłanie: nie ułatwiać sobie (w domyśle – zrozumienia, czyli wzajemnych kontaktów). Tutaj autor na pewno nie chce wpaść w ramiona czytelnika. Żyjemy sobie osobno, każdy w swoim niedopowiedzeniu. W tym sensie jest to poezja nowoczesna, że sytuuje się nie tylko ponad pociechą, ale przede wszystkim – ponad porozumieniem.
Dlatego chwilami czyta mi się źle i niemiło, dlatego zgrzyta mi zagęszczenie metafor dopełniaczowych, rozwlekłych okresów zdaniowych oraz słów, które wypadły z obiegu. Dziwne zderzanie się (performatywne?) nowości ze starzyzną, awangardy z vintagem. A przede wszystkim: domysłu tak zwanej „realności” z abstrakcyjnością sformułowań żyjących własnym (dzikim?) życiem. O żadnej dzikości nie może być mowy. Chyba że język, ten rzekomy wykwit najwyższej kultury, chce w tych wierszach pokazać swoje narowy, wolę bycia nieprzewidywalnym i jakby nieuchwytnym.
Jednak ten „nieuchwytny” język chwyta bardzo wiele. Pragmatyk powie, że mniej więcej w co trzecim zdaniu, romantyk orzeknie, że chwyta na okrągło. W każdym wersie chwyta bardziej coś niż nic. Nawet, gdy opatruje te swoje uporczywe łowy uwagą w stylu „miary nie znali własnych zauroczeń”. Ano właśnie (kolejna hipoteza), może to jest język, który nie chce znać miary. Stąd wrażenie rozbuchania, pragnienia wypowiedzenia wszystkiego naraz, totalności wyrażania na gorąco.

(...)
Zachęcamy do lektury całego tekstu w lutowym numerze miesięcznika Odra.

opracowanie Prekursor