Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  O "Malinie" w Dzienniku Polskim 

Data dodania: 2011-07-11

O "Malinie" w Dzienniku Polskim

O

„Ekscytująca, piękna, antymodna książka" - pisał krytyk po lekturze „Maliny" Ingeborg Bachmann.

Malina, która ukazała się do­kładnie 17 marca 1971 roku po raz pierwszy, wywołała ogromne zainteresowanie. Pub­licysta „Suddeutsche Zeitung" pi­sał z zachwytem, a może nawet i podnieceniem: „Tę konfesyjną,często bogatą w wariacje literackie książkę, przeczytać można w spo­sób właściwy, tylko będąc świa­domym zawrotnej przepaści, jaka oddziela ją od współczesnej pro­dukcji literackiej. Powieść miłosną będąca absolutnym wyrzeczeniem się - także nawet najdrobniejszej choćby prowokacji erotycznej... Pisana językiem, który próbuje sprostać najpierwszym uczuciom".

 
ŻYCIE PEŁNE
 
Autorka Maliny, Ingeborg Bach­mann, urodziła się w 1926 roku. Ambitna i zdolna dziewczyna kształciła się w zakresie filozofii, psychologii, filologii niemieckiej, a także prawa. W 1949 roku uzys­kała tytuł doktora broniąc na uniwersytecie w Wiedniu pracy o Martinie Heideggerze. Zainte­resowania filozofią odcisną się potem w jej twórczości.
 
Po ukończeniu studiów Bach­mann pracowała w radiu, przy­gotowując min. dramaty. W latach 50. rozpoczęła się także jej kariera poetycka Stało się to możliwe dzięki sporemu wsparciu, otrzymała od Grupy 47 - uczest­ników niemieckojęzycznych spot­kań literackich, na których by­wał min. Gunter Grass.
 
W roku 1953 Bachmann wy­jechała do Włoch, skąd pisała dla niemieckiej prasy politycz­nie zaangażowane felietony. W 1958 roku poznała Maxa Frischa z którym połączyło ją żarliwe uczucie. Rozstanie ko­chanków w latach 60. Bach­mann okupiła potwornym załamaniem.
 
Poetka wielokrotnie nagra­dzana i doceniana a z czasem także i prozaiczka nie ustawała jednak w działalności politycznej. Podejmowała idee feministyczne, sprzeciwiała się wojnie w Wiet­namie, protestowała w sprawie wykorzystywania broni atomowej. Odbyła też podróż do obozu kon-centracyjnego w Polsce, równo­legle uczestnicząc w odczytach na uniwersytetach, min. w Kra­kowie.
 
Życie prywatne - choć burzli­we - nie układało się jej jednak najlepiej. Okoliczności tragicznej śmierci w Rzymie po pożarze w domu, gdzie mieszkała do dziś nie są jasne.
 
Przemyśleniom, a czasem po prostu lękom, dawała wyraz w twórczości, zanurzając osobiste problemy w kulturowym kontek­ście. Interesowała się w końcu filozofią języka i sytuacją kobiety we współczesnym świecie.
 
TRZY POWODY
 
Wznowiona właśnie przez kra­kowską oficynę a5 Malina (po raz pierwszy w Polsce powieść ukazała się w 1975 roku) to książ­ka wyjątkowa z wielu powodów. Po pierwsze, opowiadająca o niezwykłym związku w trójką­cie powieść poprzedzała gorącą i ciągle aktualną dyskusję na te­mat kobiecej podmiotowości. Bohaterka uwikłana jest w niezwykły romans, który - jak każde silne uczucie - zaciera granice pomię­dzy , ja" a „ty", pomiędzy prawdziwym „sobą", a „sobą" projek­towanym, a wreszcie pomiędzy "kobiecą częścią" a „częścią męs­ką".
 
Po drugie, powieść stanowi rozprawę na temat języka i jego ograniczeń. To oczywiste, że ma to związek z lingwistycznymi za­interesowaniami Bachmann. Spo­sób, w jaki czyni to na literackim gruncie, nie jest jednak oczywisty. Autorka trzyma czytelnika w nieustannym napięciu, nie po­zwala na chwile wytchnienia, sprawdzając jego czujność - także w wyłapywaniu klisz i licznych odniesień.
 
Po trzecie wreszcie, dla samej Bachmann była to powieść o tyle ważna że stanowiła jedną z nie­licznych - udanych - prób prze­prowadzenia projektu do końca. Czytelnicy tej książki dostrzegali zresztą w Malinie   o wiele więcej niż tylko sukces poetki, która odnalazła się w prozie. Niektórzy odczytywali powieść jako rozli­czenie z nieszczęśliwym związkiem pisarki z Frischem. Oczy­wiście sama autorka zaprzeczała tym sugestiom.

LIDERKA

A jednak Malina miała ogromny wpływ zarówno na samą Bach­mann, jak i na czytających tę książkę. Austriacka pisarka o której sam Thomas Bernhard po­wiedział, że to „najbardziej inte­ligentna i najwybitniejsza poetka,jaką nasz kraj wydał w tym stu­leciu", ugruntowała swoją pozycję i stała się obiektem szeroko za­krojonej dyskusji.Krytycy znający twórczość austriackiej laureatki Nagrody Nobla Elfriede Jelinek, mówią o silnych związkach pomiędzy pisarkami. U obu zaintereso­wanie językiem wysuwa się na pierwszy plan. Dyskutująca z dominującym porządkiem, wrażliwa na niesprawiedliwość, balansująca pomiędzy frazą poetycką a prozatorską Jelinek faktycznie może być odczyty­wana jako literacka siostra Bachmann. Autorka Maliny staje się w ten sposób nie tylko liderką feministycznej wrażliwości w literaturze, ale liderką literatury austriackiej w ogóle. Liderką właśnie, nie inaczej - bo liderów, o mocnych plechach, ta literatura już ma
 
Lektura Maliny do łatwych z pewnością nie należy, mimo że punktem wyjścia - emocje i ludz­kie uczucia - są doświadczenia uniwersalne. Czytanie Bachmann to przygoda dla wytrwałych i przygotowanych erudytów, otwartych w dodatku na inne głosy w literaturze. Malina to książ­ka, która wymaga ogromnej uwagi i wrażliwości. Jednak tych, którzy podejmą się tego wysiłku, czeka ogromna nagroda.
MARCIN WILK

opracowanie Prekursor