Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Aktualności » Wydarzenia  Należała do kategorii wybrańców losu  

Data dodania: 2017-07-18

Należała do kategorii wybrańców losu

fot. Mikołaj Syguła

Adam Michnik żegna Julię Hartwig

Jej twórczość, jej życie były trwałą niezgodą na bylejakość. Dlatego wielu zazdrościło jej, że potrafi kreować taki niezwykły świat i w nim przebywać.
Żyła długo, w ostatnim czasie była bardzo schorowana, jej odejście nie jest więc szokiem. A przecież myślę o tym z wielkim żalem. Julia należała do kategorii wybrańców losu. „To ludzie, którym ofiarowany został dar ukazania człowieka i świata w sztuce i którzy dar ten wykorzystali” – tak pisała o swych przyjaciołach, artystach cenionych i podziwianych. Niech mi wolno będzie powtórzyć tylko te słowa. O niej właśnie, o Julii, która – jak i jej mąż Artur Międzyrzecki – obdarzyła mnie wieloletnią przyjaźnią.
Była wybitną pisarką, autorką biografii Apollinaire’a i de Nervala, przenikliwą eseistką, autorką bardzo ciekawych dzienników, znakomitą tłumaczką. Nade wszystko jednak była – obok Wisławy Szymborskiej – Wielką Damą poezji polskiej.
Ci, którzy mieli szczęście ją poznać, wiedzą dobrze, że była kochanym, dobrym i prawym człowiekiem. Powiadała: „Przesadna surowość wobec ludzi jest często brakiem wielkoduszności, ale zbytnia pobłażliwość wydaje się bardziej niebezpieczna, kryje w sobie często jakiś sekret”.
Inaczej mówiąc: Julia była poetką o rogatej duszy i łagodnym, mądrym sercu. Powtarzała za esejem Ryszarda Przybylskiego, że żyjemy w czasie „nieopisanego zamętu, kiedy to cynizm wjeżdża między ludzi na oszustwie, jak prorok na czołgu, zdolny przekształcić mowę w kubeł z pomyjami”. Jej wiersze były upartym sprzeciwem wobec reguł takiego świata.
A przecież ten świat kochała: piękno jego natury i dobro jego kultury.
(...)

Zapraszamy do lektury całego tekstu na www.wyborcza.pl

opracowanie Prekursor