Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  "Mówić trzeba o tym, co istotne, co zaważyło na obrazie drugiego człowieka - o Miłoszowej potrzebie wiary, determinującej jego życiową i artystyczną drogę" 

Data dodania: 2015-01-16

"Mówić trzeba o tym, co istotne, co zaważyło na obrazie drugiego człowieka - o Miłoszowej potrzebie wiary, determinującej jego życiową i artystyczną drogę"

okładka tomu

Piękno pełni, pełnia piękna. O tomie rozmów Julii Hartwig i Jarosława Mikołajewskiego pisze w "Nowych Książkach" Bogumiła Kaniewska

„Miłość to nie jest temat na wiersze...", powiedział Czesław Miłosz początkującej poetce, która zastukała do jego drzwi, by pokazać mu swoje pierwsze utwory. Może i nie - zdaje się odpowiadać mu po latach Julia Hartwig.
Ale na pewno jest sposobem na życie, jedyną drogą pozwalającą przezwyciężyć czas, przemijanie i zło, prowadzącą do łagodności, pokory i zgody. Do szczęścia, które każdy człowiek nosi w sobie.
(...)
Julia Hartwig jest mistrzynią krótkiej formy, w "Błyskach" pisze o tym co najważniejsze, używając niewielu słów. To, co wielkie, nie wymaga przecież hałasu, wielosłowia, opisu - potrzebuje ciszy, namysłu, spokoju, odpowiedzi formułowanej przez czytelnika, rozmówcę. Krótkie nie oznacza aforystyczne, bo aforyzm - powiada poetka - zamyka, stanowi gotową receptę, podczas gdy tworzenie spełnia się w pytaniu, otwieraniu, wątpliwościach i dalszych ciągach, w pozasłowiu.
(...)
Rozmowy Mikołajewskiego są cykliczne, silniej osadzone w kontekście, gdyż okazją do ich przeprowadzenia były kolejne tomiki, czy też wydarzenia życia literackiego. Powstawały i były publikowane w ciągu minionych dziesięciu lat, obecny jest w nich zatem rys czasu, zmiany w poglądach, sposobach widzenia, w relacji między mówiącymi, która wyraźnie zmienia się z oficjalnej w przyjacielską. W tym dialogu punktem wyjścia pozostaje zawsze literatura, z niej wypływa refleksja nad życiem, człowiekiem, światem (...).  Na tej widowni wszystkie miejsca zostały zarezerwowane dla fanów poezji Julii Hartwig i tych, którzy ciekawi są po prostu drugiego człowieka, jego spojrzenia na świat. Pierwszą cechą portretu poetki jest jej otwartość, chęć rozmowy. Nie udzielenia wywiadu, ale zwyczajnej, szczerej rozmowy o sprawach ważnych. Nie ma dla niej tematów tabu, mówi o śmierci, przemijaniu, samotności i przyjaźni, o niemożności pożegnania ludzi bliskich, o miłości. Opowiada o ich własnym doświadczaniu, o tym, co w owym doświadczaniu ją dotyka lub cieszy, ale nie przekracza granic prywatności, pozostawiając poza sferą słów to, czego na widok publiczny człowiek wystawiać nie chce. Gdy Jarosław Mikołaj ewski pyta, czy Julia Hartwig opublikuje swoje listy do i od Ksawerego Pruszyńskiego, poetka odpowiada po prostu: „Nie chcę, żeby ktoś je czytał". No tak, ale może ktoś - podsuwa Mikołajewski -dowiedziałby się z nich czegoś ważnego? „Chyba tylko tego, jak dwoje ludzi może się kochać. To jest ciekawe, ale tę wiedzę najlepiej zdobywać na własny rachunek" - replikuje jego rozmówczyni. I nie jest to elegancki wykręt osoby dyskretnej, lecz głęboko przemyślana prawda na temat istoty uczuć, szacunku dla siebie i innych. Tę samą refleksyjną powściągliwość wyczytać można z opowieści o mężu, o przyjaciołach - to, że zna się ich wady czy słabostki, nie oznacza, że trzeba o nich mówić. (...)

opracowanie Prekursor