Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  "Miasto z indu" to nie tylko wiersze o śmierci miłości. Poetka pisała je w czasie szczególnym, kiedy zmagaliśmy się z pandemiczną izolacją i jej konsekwencjami, by chwilę potem przerazić się wojną w Ukrainie i masakrą ludności cywilnej w Buczy rejestrowaną obiektywem satelit. 

Data dodania: 2022-07-26

"Miasto z indu" to nie tylko wiersze o śmierci miłości. Poetka pisała je w czasie szczególnym, kiedy zmagaliśmy się z pandemiczną izolacją i jej konsekwencjami, by chwilę potem przerazić się wojną w Ukrainie i masakrą ludności cywilnej w Buczy rejestrowaną obiektywem satelit.

okładka tomu

O tomie "Miasto z indu" w :Wysokich Obcasach" pisze Dorota Wodecka

Dąbrowska zaczepia się na konkrecie, opisuje swoje i nie swoje historie z niemalże reporterską precyzją, by nagle zburzyć dystans i rzucić w ciebie metaforą, a wtedy już wiesz, że nie o sobie pisze te wiersze, tylko o tobie. I może się zdarzyć, że znów zawyjesz.
Jak ind, metal z bloku p układu okresowego, wykorzystywany do produkcji wyświetlaczy LCD oraz paneli słonecznych, co czytam w Wikipedii. I jeszcze to, że nazwę zawdzięcza kolorowi indygo swojej linii spektralnej. U poetki jest tak:

Nawet wśród metali jedne znoszą cicho
to co im się robi, inne protestują.
Pręt z indu, kiedy się go zgina,
wydaje ostry dźwięk - burzy się jego struktura,
słychać zgrzytliwe nie mikrokrysztalów.


Za namową Dąbrowskiej wyobrażam sobie zbudowane z indu miasto i jego mieszkańców, co rusz testowanych przez życie na obecność tego pierwiastka w swoim ciele. Jedni wrzeszczą, inni płaczą, inni stoją nieporuszeni, ale być może wszyscy czepiają się nadziei na „nikły, bezwiedny gest", którym zacznie się kolejna miłość.


Wysokie Obcasy, Warszawa 23/24-07-22 T. / Nr 29

opracowanie Prekursor