Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  "Jego nowa książka stanowi świadectwo dążenia ku słownej ascezie i trwającej kilka dekad fascynacji japońskim gatunkiem ..." 

Data dodania: 2014-04-06

"Jego nowa książka stanowi świadectwo dążenia ku słownej ascezie i trwającej kilka dekad fascynacji japońskim gatunkiem ..."

Haiku.Haiku mistrzów

"17 sylab". O nowym tomie Ryszarda Krynickiego w Tygodniku Powszechnym pisze Tomasz Fiałkowski


Ryszard Krynicki: HAIKU. HAIKU MISTRZÓW - od rozbudowanej Peiperowskiej frazy do wierszy gnomicznych, od „poematu rozkwitającego" do haiku - między tymi biegunami rozpościera się świat poezji Ryszarda Krynickiego.

Jego nowa książka stanowi świadectwo dążenia ku słownej ascezie i trwającej kilka dekad fascynacji japońskim gatunkiem o rygorystycznie określonej formie: trzy wersy o rozpiętości 5 + 7 + 5 sylab. Fascynacji i stopniowego, nieoczywistego zbliżania się do haiku we własnej twórczości. Nieoczywistego - co pokazują utwory z różnych lat umieszczone w części pierwszej, której tytuł, „Prawie haiku", pożyczony został od jednego z wierszy. Prawie - bo reguły gatunku nie zostały tu spełnione, chociaż pojawiają się jawne i ukryte nawiązania. Jak w wierszu z 1979 roku: „Wysoko zaszedłeś, mój śliniaczku, / na najwyższy liść czarnego bzu! //Ale pamiętaj: już koniec września", albo w dwóch utworach z roku 2003, zaczynających się od słów „Mój ukochany Issa...".
„Mój wiersz nie chciał być haiku - pisze dziś Ryszard Krynicki - pomimo że ze wszystkich rodzajów lapidarnej poezji akurat ono jest mi najbliższe. Zarówno jako wyrafinowana, niezwykle delikatna i precyzyjna forma, jak i szczególny rodzaj ludzkiego doświadczenia i stosunku do otaczającego nas świata". Czas na poddanie się tym rygorom przyszedł niespodziewanie - drugą część tomu wypełnia cykl „Haiku z minionej zimy", pisany od grudnia 2009 do marca 2010 r., skomponowany z dwudziestu dziewięciu trójwierszy.
(...) I właśnie Matsuo Basho (1644-1694), Yosa Buson (1716-1784), Kobayashi Issa (1763-1827) i Masaoka Shiki (1867-1907) są bohaterami części trzeciej, zawierającej tłumaczenia, czy też - jak je określa Krynicki - parafrazy, dokonane za pośrednictwem cudzych przekładów z oryginału i uzupełnione biogramami. „Ta poezja jest odkryciem i jakby nowym spojrzeniem na to, co tworzy nasz wszechświat" - pisała trzydzieści lat temu    japonistka Agnieszka Żuławska-Umeda we wstępie do swojej antologii „Haiku". Obraz uderzający zwięzłością i celnością, wolny od sentymentalizmu zapis chwili zachwytu, refleksja podszyta humorem i autoironią albo dramatyzmem, jak u Issy: „Świat pełen bólu. / Nawet gdy kwitną wiśnie, / nawet gdy kwitną". Dla Krynickiego to nie jest zastygła forma, ale jeden ze sposobów poetyckiego samookreślenia, znalezienia dystansu wobec świata, w którym „Kobayashi Issa jest już na Facebooku" - „Aby połączyć się z użytkownikiem Kobayashi Issa, / zarejestruj się na Facebooku jeszcze dziś"...


opracowanie Prekursor