Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Media  "Jego „Fuga śmierci" stała się aż „zbyt popularna", była szkolną lekturą. Metafora o „kopaniu grobu w powietrzu" kojarząca się z krematorium weszła do potocznego języka. Zdanie „Śmierć jest mistrzem z Niemiec" stało się medialnym frazesem" 

Data dodania: 2014-06-12

"Jego „Fuga śmierci" stała się aż „zbyt popularna", była szkolną lekturą. Metafora o „kopaniu grobu w powietrzu" kojarząca się z krematorium weszła do potocznego języka. Zdanie „Śmierć jest mistrzem z Niemiec" stało się medialnym frazesem"

Okładka tomu

"Wstań i świeć, czyli Celan dla początkujących". O tomie poezji "Psalm i inne wiersze" pisze Tadeusz Sobolewski


Na białej okładce - twarz Celana. Przykuwające spojrzenie. Może to ono sprawia, że ta książka mnie nie onieśmiela. Bo jego poezja działa onieśmielająco - otoczona kultem, mroczna, naznaczona cierpieniem, objęta aurą nieprzetłumaczalności. W tych wierszach słowa „stoją obok siebie", jakby dopiero czekały, aż czytelnik je połączy. Nie zawsze to się udaje. (...) Ryszard Krynicki w posłowiu do „Psalmu..." mówi o obecności Celana w polskiej kulturze. Długa jest lista tłumaczy (począwszy od Feliksa Przybylaka i Stanisława Barańczaka) oraz książek o Celanie (w tym biografia Johna Felstinera „Poeta, ocalony, Żyd" i antologia interpretacji poszczególnych wierszy - „Kartki Celana" pod red. Joanny Roszak). Są też artyści - jak Mirosław Bałka czy Krzysztof Bednarski - którzy odwołują się do autora „Fugi śmierci". A jeszcze czytam, że na półkach paryskiej biblioteki Celana stały m.in. tomiki Tadeusza Różewicza oraz „Myśli nieuczesane" Lecą (którego przekład „Fugi śmierci" Krynicki zamieścił w swoim wyborze). Może dlatego, że sam nie należałem do wyznawców Celana, ujęło mnie w tym posłowiu proste zdanie, o czym jest ta poezja: „o miłości i śmierci, o żydowskości i osamotnieniu, o nicości i Nicości, o Bogu". O tym wszystkim naraz. Tym, co onieśmiela u Celana, jest - jak to ujęła rumuńska poetka Magda Cerneci - „doskonałość jego bolesnych hieroglifów, krzyczących o nieuniknionym dramacie". Wydaje się, że każde słowo ma tam odniesienie do jakiejś rzeczywistości, do której nie dotrzemy. Czy to znaczy, że poezję Celana mamy sprowadzić tylko do świadectwa jego czasów? To prawda, że odsyła ona w sposób nieunikniony do biografii autora i historii XX-wiecznej Europy - tego, co nazwano „ciężarem bycia niemieckim poetąimłodym środkowoeuropejskim Żydem z galicyjskich Czerniowiec, dorastającym w cieniu obozów koncentracyjnych". Znane są kluczowe momenty tej biografii: śmierć rodziców w obozie; kompleks winy ocalonego; tułaczka przez Europę, od Bukaresztu, przez Wiedeń, do Paryża. Jego poczucie „żydowskiej samotności" pomimo obecności rodziny, dziecka, kobiet, które go kochały, jak Ingeborg Bachmann, czy były z nim blisko zaprzyjaźnione, jak Nelly Sachs. Inne ważne punkty: nieufność do Niemiec i głębokie zanurzenie w języku niemieckim. I jeszcze gorycz z powodu niesłusznego oskarżenia o plagiat. Oraz tragiczna koda: samobójcza śmierć w Sekwanie w 1970 roku. Jednak w „Kartkach Celana" natrafiam na przestrogę filozofa Adama Lipszyca, żeby nie redukować tej poezji ani do świadectwa historycznego, ani do biografii, ani do teologii. Istotne jest to, co dzieje się w przestrzeni wiersza. Lipszyc Celana nie „interpretuje". To, co z nim robi, nazywa zmyślnie „chodzeniem po wierszu". Bo wiersz Celana nigdy nie zastyga, nie przestaje pracować. I jak Celan w swoim wierszu, tak samo jego czytelnik musi iść „tam, gdzie nąjciaśniej", żeby w końcu „wydostać się na wolność", przebić przez „kratę mowy"

opracowanie Prekursor