Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Inne twarze Herberta  

Data dodania: 2011-12-20

Inne twarze Herberta

GW

O "Utworach rozproszonych" w Gazecie Wyborczej pisze Piotr Śliwiński

Na oczach czytelnika rodzi się poeta fascynujący z nieznanych do tej pory powodów. Widzimy, jak dobijał się swojego stylu, a potem chronił go przed zbytnią elokwencją,jak na twarz dość egzaltowanego chłopca nasuwa się twarz dojrzała, zdystansowana, ironiczna, mocna - pisze Piotr Śliwński o "Utworach rozproszonych. Rekonesansie" Zbigniewa Herberta.

Dwóch wybitnych poetów, wielki mistrz i jego następca, a pomiędzy nimi nie walka i rywalizacja, lecz wyjątkowa czułość. Pierwszy dedykował drugiemu jeden z najważniejszych swoich wierszy, drugi wyjątkowo umiejętnie i sensownie pielęgnuje jego pamięć. W wierszu „Do Ryszarda Krynickiego - list" natrafiamy na słynną kwestię „Niewiele zostanie [...] z poezji tego szalonego wieku". Krynicki stara się, by pozostało coś, co sam nadzwyczajnie ceni - poezja Herberta. Jego pracowitość jest ogromna, po kilku starannych, wręcz pionierskich opracowaniach wierszy zmarłego przed 13 laty poety właśnie ukazały się „Utwory rozproszone" zaopatrzone zbyt skromnym podtytułem „Rekonesans". Tymczasem jest to książka monumentalna i ważna. Blisko 500 stron, mnóstwo nieznanych tekstów, a każdy z nich - przyczynek do portretu twórcy „Elegii na odejście". Strona po stronie, na oczach czytelnika, rodzi się Herbert inny, z nieznanych do tej pory powodów fascynujący. Dla miłośnikówjego poezji rzecz bezcenna, dla czytelników zdystansowanych wobec tego dzieła -jeszcze cenniejsza. Dla tych drugich to być może ścieżka powrotna do poety, odnowienie przymierza, jakie mieliśmy z nim przez całe dekady, do lat 90., kiedy to wielu jego mentalnych uczniów poczuło się obco w obliczu związanych z poetą i tylko częściowo przez niego stymulowanych uczynków i lektur czysto politycznych. W tym samym czasie zmieniał się język poezji polskiej, przestawiała się zwrotnica stylistyczna - z trybu oznajmującego na warunkowy i pytający, z frazy na dykcję, z liczby mnogiej na pojedynczą, z czasu historycznego na egzystencjalny. W efekcie tej zmiany z przekazów Herberta zaczęło uchodzić życie, a próby ich reanimacji jedynie ten proces pogłębiały.

Więcej na stronie Gazety Wyborczej.
Zapraszamy do lektury!

opracowanie Prekursor