Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Bo też zbiór utworów poetyckich daje nam komfort obcowania z czymś nieporównanie ciekawszym i głębszym. Jego lektura powinna przenosić nas w stan z lekka euforyczny, porównywalny z nastrojem święta. 

Data dodania: 2020-03-31

Bo też zbiór utworów poetyckich daje nam komfort obcowania z czymś nieporównanie ciekawszym i głębszym. Jego lektura powinna przenosić nas w stan z lekka euforyczny, porównywalny z nastrojem święta.

Okładka tomu Krzysztofa Siwczyka

Janusz R. Kowalczyk o tomie " Osobnikt" na culture.pl

Jeśli w tomie "Osobnikt" Krzysztofa Siwczyka zdjęcia na pierwszej stronie okładki i jej skrzydełku potraktujemy jako oczywiste, to z resztą zbioru już tak łatwo nie pójdzie. Przebrnięcie przez labirynty autorskiej wyobraźni w poszukiwaniu sedna, to nie lada wyzwanie nawet dla fanów poezji.

Reszta, a więc to co między okładkami, jest chimerą, kaprysem, wariacją. Nieoczywistą mozaiką znaczeń. Dotknięciem tajemnicy wszechbytu – poezją.

Zbiór dzieli się na dwie wyraźne części: pierwsza zawiera cykl wierszy, czy też raczej próz poetyckich, drugą wypełnia jednoaktówka "W pomroce". O ile w stałym zapętleniu znaczeń krótszych utworów trudno byłoby wskazać jeden wyraźny trop myślowy, o tyle w bardziej zdyscyplinowanej formie dramatycznej można się doszukać wciąż meandrującego, a jednak linearnego ciągu logicznego. Nie znaczy to wszakże, iż autor w swoich utworach poetyckich unika konkretu. Poezja jako taka jest pogłębioną refleksją nad kondycją świata i okolic, a w szczególności miejsca, jakie w nim zajmuje człowiek. Krzysztof Siwczyk należy do grona na tyle dojrzałych twórców, żeby już być mężczyzną pozbawionym złudzeń. Jego po części eseistyczne, a po części filozoficzne przemyślenia czy konkluzje nie napawają optymizmem.

Pod względem formalnym tom jest bogaty w neologizmy, o czym na wstępie świadczy jego tytuł, zaczerpnięty z dedykowanego pamięci Stanisława Barańczaka utworu "Osobnikt". Nawiązanie do "osobnicości", motywu obecnego w całym zbiorze, najdobitniej ujawni się w utworze scenicznym, gdzie występują tylko dwie postacie: Osobnik Ogólny i Osobnik Poszczególny. Z kolei wśród znamiennych tytułów wierszy bądź próz poetyckich znalazły się choćby: "Przedżalenie" czy "Osobnienie" ("Odosobnienie" pojawi się zaś kilkanaście stron dalej).

Każdy z tych utworów jest mocno osadzony w rzeczywistości, a jednocześnie, w sensie zindywidualizowanego przekazu czy przesłania, wzbija się ponad doczesność (...)

Poezja należy do tych zdobyczy ducha ludzkiego, w której liczy się również to, co jest zawarte między wierszami: nie do końca rozpoznane, ambiwalentne, niejednoznaczne. Są wirtuozi ksiąg, którzy między liniami wierszy widzą przelatujące jaskółki i czytają także z ich lotu. Jest więc szansa, że poetyckie niedopowiedzenie zrodzi chętny domysł czytelnika, sięgającego także do takich jak wyżej, niekoniecznie krzepiących strof.

Można w nich znaleźć odskocznię od konkretu codzienności, nie na darmo nazwanego prozą życia.
Bo też zbiór utworów poetyckich daje nam komfort obcowania z czymś nieporównanie ciekawszym i głębszym. Jego lektura powinna przenosić nas w stan z lekka euforyczny, porównywalny z nastrojem święta.

Oczywiście pod warunkiem, że tom jest dobry i stanowi pożywkę dla szarych komórek czytelnika. "Osobnikt" Krzysztofa Siwczyka spełnia te chwalebne wymagania. I to, rzekłbym, z nawiązką.

Polcamy cały tekst na  culture.pl

opracowanie Prekursor