Poezja i eseistyka w najlepszym formacie
  • In English
  • Strona główna
  • Mapa strony
  • Dodaj do ulubionych

Recenzje  Autor 'Czarnego kwadratu' ma niepodważalny dar wnikliwego patrzenia, które pozwala oddzielić esencję od cech przejściowych czy przypadkowych zjawisk, zdarzeń, krajobrazów (szczególnie miejskich). 

Data dodania: 2013-09-16

Autor 'Czarnego kwadratu' ma niepodważalny dar wnikliwego patrzenia, które pozwala oddzielić esencję od cech przejściowych czy przypadkowych zjawisk, zdarzeń, krajobrazów (szczególnie miejskich).

Pomiędzy

O najnowszym tomie Tadeusza Dąbrowskiego w "Nowych Książkach"


Wielu poetów lepiej sobie radzi z introspekcją niż z poznawaniem świata; z pewnością części z nich ten kierunek jawi się jako atrakcyjniejszy, jakkolwiek trzeba nie lada talentu, by wycieczkami po swych wewnętrznych labiryntach nie znudzić czytelnika. Pomny tej pułapki autor "Pomiędzy" stara się - tak było i w poprzednich książkach - o możliwie szeroką perspektywę: ciekawy miejsc i ludzi, niekiedy próbuje wejść w skórę innych, świadom jednakże, iż całkowite porzucenie własnej - choćby na chwilę - nie jest możliwe.
Tę niemożność dobitnie pokazuje otwierający tom "Wiersz bez tajemnicy", oparty na chwytliwym pomyśle egzystencjalnej zmiany: jego podmiot (właściwie: sam poeta (...) miałby wejść w rolę operatora śluzy na Żuławach. Założenie, iż maszynista zatrudniony na „mało istotnym odcinku kanału, / pośrodku płaskiego krajobrazu" to antyteza elokwentnego poety bywałego w świecie, jest może i słuszne (przynajmniej co do światowego otrzaskania). Lecz jeśli pierwszy z nich byłby beztroskim prostaczkiem, to wysłuchana przy herbacie ze spirytusem, pitej na stanowisku pracy, radiowa wiadomość na temat przyrodniczego bogactwa i społecznej nędzy świata raczej nie podziałałaby na niego jak wytrącające z zawodowej rutyny objawienie. Podziałałaby natomiast - na ukrytego pod skórą operatora poetę. Nie sądzę, by ów pisząc ten wiersz, dopuścił się niekonsekwencji, by przeoczył to, na co powyżej zwróciłem uwagę. Myślę, że nie o spojrzenie na Innego mu szło, lecz o przymierzenie siebie do skrajnie egzotycznej roli (...)
W "Dnie oka" pisze Wojciech Nowicki: „Po to jest fotografia, chwilami. Żeby być kimś innym: sobą sprzed wielu lat, Ateną, niewolnicą, aktorką. Po to jest fotografia, żeby wchodzić w cudze skóry, dokonywać podbojów, żeby kłamać i kłamstwem wydobyć ukrytą prawdę". Zatem skoro między innymi temu służy fotografia - to może poezja tym bardziej.

Rafał Rżany

opracowanie Prekursor